Makowa łąka wróciła do Jasła - obrazy, które pachną dzieciństwem

Makowa łąka wróciła do Jasła - obrazy, które pachną dzieciństwem

Podczas wernisażu w Galerii Jasielskiego Domu Kultury przestrzeń wypełniła się kolorem, kwiatami i spokojem, którego dziś szuka się coraz częściej. Wystawa „Powrót na makową łąkę” Magdaleny Myszkowskiej - Miss Floris, pokazana 7 maja 2026, składa się z 35 obrazów i prowadzi prosto do świata wspomnień, natury i bardzo osobistej wrażliwości 🌺

  • Powrót na makową łąkę w Galerii JDK pachnie latem i spokojem
  • Te obrazy są osobiste, ale nie zamykają widza na zewnątrz

Powrót na makową łąkę w Galerii JDK pachnie latem i spokojem

Myszkowska opowiada o malowaniu jak o czymś, co dzieje się niemal samo. Farba trafia na płótno, a potem z plam zaczynają wyłaniać się kwiaty, maki i łąki - bez sztywnego planu, za to z dużą dawką intuicji. Właśnie ta swoboda sprawia, że jej obrazy nie wyglądają jak ćwiczenie z techniki, tylko jak zapis emocji, które wracają z bardzo daleka.

Źródła tej opowieści są blisko Jasła. Artystka wychowywała się na wsi niedaleko miasta i właśnie tam, pośród pól i łąk, najmocniej zapisały się w niej wiosna oraz lato. To dlatego w jej pracach tyle jest światła, kwiatów i beztroski - makowa łąka staje się symbolem wolności, radości i miejsca, do którego chciałoby się wracać choć na chwilę 🌿

Te obrazy są osobiste, ale nie zamykają widza na zewnątrz

W rozmowie wokół wystawy wybrzmiewa jeszcze jeden ważny wątek - powrót do malarstwa po latach przerwy. Myszkowska mówi o nim nie jak o kaprysie, ale o świadomym wyborze. Pasja przestała być dodatkiem do życia, a stała się jego częścią na równi z pracą, związkiem i macierzyństwem.

To właśnie dlatego te prace mają w sobie tyle spokoju. Artystka nie buduje wokół nich trudnego kodu do rozszyfrowania. Sama podkreśla, że obrazy są czytelne i mogą po prostu zachwycić kolorem, nawet bez znajomości sztuki. Dla niej to zapis wspomnień, a dla oglądających - przestrzeń, w której każdy może znaleźć własny fragment lata 🎨

W ostatnim cyklu pojawia się też mocniejszy, bardziej prywatny ton związany ze stratą taty. Tytuły kilku prac niosą już ten osobisty ślad, choć same obrazy nadal pozostają otwarte i spokojne. To chyba największa siła tej wystawy - mówi o rzeczach intymnych, ale nie zamyka widza poza progiem.

Wystawę można oglądać do 3 czerwca br. w Galerii Jasielskiego Domu Kultury.

na podstawie: JDK Jasło.