Z Jasła w Bieszczady - Łopienka odsłoni swoje najcichsze sekrety

Z Jasła w Bieszczady - Łopienka odsłoni swoje najcichsze sekrety

Letni wyjazd z Jasła tym razem prowadzi prosto w Bieszczady, w miejsce, gdzie góry spotykają się z pamięcią o dawnych wsiach i starych pielgrzymkach. Jasielski Dom Kultury razem z PTTK znów bierze na celownik trasę, która łączy ruch, krajobraz i historię - a przy okazji daje szansę, by zobaczyć Łopienkę taką, jaką lubią ją miłośnicy gór: spokojną, surową i pełną znaczeń. 🏔️

  • Łopiennik prowadzi, a Łopienka zostaje w pamięci na dłużej
  • Łopienka - bieszczadzkie miejsce kultu, które wciąż przyciąga ludzi
  • Wyjazd, zapisy i koszt, czyli co warto mieć pod ręką

Łopiennik prowadzi, a Łopienka zostaje w pamięci na dłużej

Plan wycieczki brzmi jak gotowy przepis na dobry dzień w terenie: marsz przez las, szerokie panoramy i finał przy cerkwi ukrytej w dolinie. Trasa ma około 9 km i zajmie mniej więcej 4 godziny, a jej poziom określono jako średnio wymagający. Start będzie w Habkowcach, potem uczestnicy ruszą przez Łopiennik, by zejść do Łopienki.

To właśnie ten fragment Bieszczadów ma wyjątkowy charakter. Łopienka była kiedyś wsią założoną jeszcze przed 1543 rokiem, a dziś przyciąga tych, którzy szukają nie tylko widoków, ale też śladów dawnych mieszkańców i wysiedlonych miejsc. W dolinie między Korbanią a Łopiennikiem stoi cerkiew greckokatolicka pw. św. Paraskiewy z pierwszej połowy XIX wieku - surowa, kamienna i mocno osadzona w pejzażu 🌲

Na Łopienniku też nie brakuje historii. To jeden z 15 szczytów Korony Bieszczadów PTTK, a na jego wierzchołku znajduje się tablica przypominająca o wspólnej wędrówce Wincentego Pola, Seweryna Goszczyńskiego i młodego Zygmunta Kaczkowskiego w 1833 roku. Właśnie wtedy, patrząc z góry na bieszczadzki horyzont, Wincenty Pol miał wpaść na pomysł napisania „Pieśni o ziemi naszej”. Z tym miejscem wiąże się też pamięć o Aleksandrze Fredrze, który opisał swoje wejście w pamiętniku „Trzy po trzy”.

Łopienka - bieszczadzkie miejsce kultu, które wciąż przyciąga ludzi

Cerkiew w Łopience nie była zwykłą świątynią. Patronowała jej św. Paraskiewa, ale prawdziwą sławę przyniosła ikona Matki Boskiej Łopieńskiej, uznawana za cudowną. Na odpusty, które odbywały się 28 sierpnia, 21 września i 14 października, ściągały tu kiedyś tłumy pielgrzymów z całej Galicji - zarówno katolicy, jak i prawosławni.

Po wojnie miejsce zaczęło pustoszeć. W 1946 roku przyszły przesiedlenia do ZSRR, a rok później akcja „Wisła”. Wieś opustoszała, a jej zabudowania powoli znikały z krajobrazu. W 1949 roku cudowną ikonę przeniesiono do kościoła w Polańczyku, gdzie znajduje się do dziś. Mimo tego Łopienka nie zniknęła z mapy pamięci - przeciwnie, wraca w opowieściach, spacerach i takich wyjazdach jak ten.

Dziś to także dobre miejsce dla tych, którzy chcą złapać oddech od miejskiego tempa. Jest ścieżka w stronę góry Hon, jest historyczne cerkwisko, jest dolina, która nie udaje niczego. Po prostu trwa i przyciąga ludzi, którzy lubią miejsca z historią, ale bez muzealnej gabloty.

Wyjazd, zapisy i koszt, czyli co warto mieć pod ręką

Warto zanotować szczegóły, bo ten termin może szybko zniknąć z kalendarza:

  • 25 lipca 2026 roku, sobota
  • 6.00 - wyjazd sprzed budynku JDK
  • około 20.00 - planowany powrót
  • koszt udziału - 160 zł
  • zniżka - 150 zł dla członków PTTK, młodzieży do lat 16, posiadaczy Karty Dużej Rodziny i Honorowych Dawców Krwi
  • zgłoszenia i wpłaty - PTTK Oddział w Jaśle, ul. Floriańska 15
  • godziny przyjmowania zapisów - od poniedziałku do czwartku 9.00-17.00, w piątek 8.00-16.00
  • kontakt - 514 284 625, 13 446-3340

W programie jest też ognisko z pieczeniem kiełbasek - prowiant uczestnicy zabierają własny. Całość ma szansę być jednym z tych letnich wyjazdów, po których zostaje w głowie nie tylko liczba przebytych kilometrów, ale też obraz cichej doliny, kamiennej cerkwi i gór, które pamiętają więcej, niż pokazują na pierwszy rzut oka 🔥

na podstawie: JDK Jasło.