Kłokoczka południowa wraca na scenę JDK - krzew z własną legendą

Kłokoczka południowa wraca na scenę JDK - krzew z własną legendą

W Jasielskim Domu Kultury szykuje się spotkanie, które może zaskoczyć nawet tych, którzy myślą, że o podkarpackiej przyrodzie wiedzą już sporo. Bohaterką 60. wakacyjnego wydania Klubu Ludzi z Pasją będzie kłokoczka południowa - roślina rzadka, mocno zakorzeniona w lokalnej tradycji i pełna opowieści, które łączą botaniki z dawnymi zwyczajami 🌿

  • Kłokoczka południowa - mały krzew, duża historia Podkarpacia
  • Od dawnych grodzisk po święto Matki Boskiej Zielnej
  • Roman Jurek i bykowiecka opowieść o krzewie, który nie zniknął

Kłokoczka południowa - mały krzew, duża historia Podkarpacia

21 lipca 2026 r. (wtorek) o godz. 17:00 w sali multimedialnej Jasielskiego Domu Kultury o tej niezwykłej roślinie opowie Pan Roman Jurek. Wstęp wolny.

Kłokoczka południowa, znana też jako „różańcowe ziele”, „kłokoczka paciorkowa” albo „drzewko różańcowe”, od dawna ma na Podkarpaciu uprzywilejowane miejsce. To krzew chroniony, który w Polsce najczęściej rośnie na Pogórzu i w Beskidzie Niskim. Ma nie tylko ciekawy wygląd i biologiczne cechy, ale też sporą porcję symboliki, która przez wieki obrastała w lokalne znaczenia.

Od dawnych grodzisk po święto Matki Boskiej Zielnej

Najciekawsze w tej historii jest to, jak mocno kłokoczka wrosła w obrzędowość. Jej torebki nasienne pojawiają się podczas święta Matki Boskiej Zielnej, obchodzonego 15 sierpnia. W niektórych miejscach regionu to właśnie one trafiają do kościoła razem z innymi ziołami i roślinami, a w Lubzinie ten dzień ma nawet własną nazwę - „kokockowy odpust”.

Archeolodzy wiążą kłokoczkę z dawnymi wierzeniami i kultem sprzed wieków. Roślina miała rosnąć w pobliżu wczesnośredniowiecznych grodzisk, a jej znaczenie mogło sięgać czasów Celtów, jeszcze zanim przejęli ją Prasłowianie. Ślady takiego związku widać do dziś w Beskidzie Niskim, gdzie można ją spotkać w okolicach dawnych grodzisk w Wietrznie, pod Cergową i pod Łysą Górą.

Roman Jurek i bykowiecka opowieść o krzewie, który nie zniknął

W tej historii ważne miejsce zajmują także Bykowce koło Sanoka. To właśnie tam Roman Jurek, razem z działaczami Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Bykowce, mocno rozpropagował kłokoczkę i przywrócił jej lokalną rozpoznawalność. 🌼

W Bykowcach z tej rośliny robi się wielkanocne krzyżyki, które po rezurekcji trafiają przy drzwiach domów. Krzewy zdobią niemal każde domostwo, więc kłokoczka nie jest tam tylko botaniczną ciekawostką, ale częścią codziennego krajobrazu i rodzinnej tradycji.

Roman Jurek ma też na koncie inicjatywę, która wykraczała poza lokalny podwórkowy wymiar. Wspólnie ze słowackimi leśnikami zrealizował projekt „Kłokoczka południowa roślinnym symbolem współpracy polskich i słowackich regionów nadgranicznych”. W jego ramach odbyła się konferencja, powstały materiały edukacyjne po polsku i słowacku, a także posadzono tysiące sadzonek, które trafiły do wielu instytucji w województwie. Podobne działania prowadzono również po stronie słowackiej.

21 lipca 2026 r. (wtorek), godz. 17:00 - sala multimedialna Jasielskiego Domu Kultury. Wstęp wolny.

na podstawie: Jasielski Dom Kultury.