Zadzwonił i powiedział “udusiłem ją” - policja przyjechała, kobieta żyje

2 min czytania
Zadzwonił i powiedział "udusiłem ją" - policja przyjechała, kobieta żyje

FOT. Policja Jasło

W słuchawce padło brutalne przyznanie: “udusiłem ją”. Dyżurny natychmiast wysłał patrole na ul. Floriańską w Jaśle. Na miejscu nie potwierdzono przestępstwa - zgłaszający usłyszy wniosek o ukaranie.

“Zabiłem kobietę, osobiście ją zabiłem, udusiłem” - jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Jaśle

W miniony piątek po godz. 16 jasielski dyżurny odebrał zgłoszenie na numer alarmowy 112 z takim przyznaniem. Dyżurny natychmiast skierował podległe patrole na ul. Floriańską w Jaśle. Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce, nie potwierdzili zgłoszenia - do zabójstwa nie doszło.

W rozmowie ze zgłaszającym policjanci ustalili, że mężczyzna skłamał, chcąc, aby służby błyskawicznie zjawiły się w jego mieszkaniu. Twierdził, że jego partnerka źle się czuła. Kobieta powiedziała mundurowym, że nic jej nie było i czuła się dobrze. Mówiła 52-latkowi, aby nigdzie nie dzwonił.

Policjanci poinformowali, że wobec mężczyzny zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu. Obaj - zgłaszający i jego partnerka - byli pod widocznym wpływem alkoholu. Mężczyzna podszedł do sprawy lekceważąco i zwrócił się do funkcjonariuszy słowami:

“ma gdzieś sąd, bo i tak nic mu nie zrobi” - powiedział mężczyzna do funkcjonariuszy, jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Jaśle

Komenda przypomina o konsekwencjach fałszywych wezwań. Art. 66 k.w. przewiduje karę aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł dla osoby, która chcąc wywołać niepotrzebną czynność, wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1000 złotych.

Wygląda na desperacką próbę sprowokowania błyskawicznej interwencji - takie żarty kończą się przed sądem i finansowo.

na podstawie: KPP w Jaśle.

Autor: krystian