Ratownicy ćwiczyli ponad granicami. Powódź, pożary i trudny teren

Ratownicy ćwiczyli ponad granicami. Powódź, pożary i trudny teren

FOT. Gmina Jasło

W Ujeździe ratownicy z Polski i Słowacji sprawdzali, jak działają zapory, pompy i łączność, gdy pogoda przestaje być przewidywalna. W scenariuszach pojawiła się powódź, pożar lasu i teren, do którego nie da się dojechać zwykłym samochodem. Tego dnia liczyły się nie tylko urządzenia, ale też zgranie ludzi po obu stronach granicy. Takie ćwiczenia pokazują, gdzie jeszcze system wymaga dopracowania, zanim przyjdzie prawdziwy alarm.

  • Powódź była pierwszym sprawdzianem dla pomp i mobilnych zapór
  • Quady i sprzęt medyczny weszły tam, gdzie kończy się zwykły dojazd
  • Pożary lasów odsłoniły wagę łączności i wspólnego działania

Powódź była pierwszym sprawdzianem dla pomp i mobilnych zapór

Ćwiczenia polsko-słowackie „Ponad granicami” zorganizowano z myślą o zagrożeniach, które w ostatnich latach stają się coraz bardziej dotkliwe: gwałtownych ulewach, podtopieniach, pożarach lasów i odciętych drogach dojazdowych. W Ujeździe ratownicy zaczęli od scenariusza powodziowego. Rozstawiali mobilne zapory przeciwpowodziowe, uruchamiali wydajne pompy i systemy tłoczenia wody.

To był nie tylko pokaz sprzętu, lecz także test tempa działania. W takich sytuacjach liczy się każda minuta, a sama technologia nie wystarcza, jeśli brakuje automatyzmu i doświadczenia.

„Nawet najlepsza technologia nie zastąpi praktyki i współpracy ludzi” – podkreślali uczestnicy ze strony polskiej.

Quady i sprzęt medyczny weszły tam, gdzie kończy się zwykły dojazd

Kolejny etap ćwiczeń przeniósł ratowników w teren trudnodostępny. Symulowano sytuację, w której żywioł odcina drogi i utrudnia dotarcie tradycyjnym sprzętem. W takich warunkach do działania włączono quady, które służyły do transportu ratowników i ewakuacji poszkodowanych.

Obok nich pojawił się specjalistyczny sprzęt medyczny, przygotowany do udzielania pomocy w terenie. To właśnie takie scenariusze pokazują, jak ważna jest elastyczność służb. Gdy droga znika z mapy działań, zostaje organizacja, szybka decyzja i odpowiedni zestaw narzędzi.

W manewrach uczestniczyli też ratownicy ze Słowacji. Podkreślali, że zagrożenia związane z naturą nie kończą się na granicy państwa, więc wspólne procedury mają dziś realne znaczenie.

Pożary lasów odsłoniły wagę łączności i wspólnego działania

Jednym z najbardziej wymagających elementów ćwiczeń były działania związane z pożarami lasów. Ratownicy korzystali z zakupionych zestawów komunikacji, które pozwalały prowadzić akcję szybciej i dokładniej. W lesie, gdzie zasięg bywa zawodny, dobra łączność potrafi zdecydować o powodzeniu całej operacji.

W ruch poszły także wysokowydajne pompy, armatki wodno-pianowe, odzież bojowa, aparaty powietrzne i plecaki gaśnicze przeznaczone do pracy w gęstym drzewostanie. Taki zestaw nie robi wrażenia tylko na pokazie. W realnym zdarzeniu daje ratownikom większą szansę na opanowanie ognia, zanim rozprzestrzeni się na większy obszar.

Organizatorzy z Związku Gmin Dorzecza Wisłoki zaznaczali, że celem nie było jedynie sprawdzenie sprzętu. Równie ważne było budowanie zaufania i wspólnych nawyków po obu stronach granicy. W sytuacji kryzysowej o skuteczności decydują szybka wymiana informacji, zrozumiałe procedury i gotowość do natychmiastowego działania.

Ćwiczenia w Ujeździe odbyły się w ramach projektu „Współpraca transgraniczna Gmin należących do Związku Gmin Dorzecza Wisłoki oraz Preszowskiego Kraju Samorządowego dla zwiększenia odporności na klęski żywiołowe wynikające ze zmian klimatu, w tym poprzez wzmocnienie współpracy służb ratowniczych w zakresie zarządzania kryzysowego”, realizowanego w programie Interreg Polska – Słowacja 2021–2027 i współfinansowanego przez Unię Europejską. Dla gmin po obu stronach granicy to ważny sygnał, że odporność na żywioły buduje się nie tylko sprzętem, ale przede wszystkim wspólnym treningiem.

na podstawie: Urząd Gminy Jasło.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Jasło). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.