Jasło połączyło Katyń i Smoleńsk jednym hołdem pod Golgotą Wschodu

Jasło połączyło Katyń i Smoleńsk jednym hołdem pod Golgotą Wschodu

FOT. Powiat Jasło

Pod pomnikiem „Golgota Wschodu” w Jaśle spotkały się dwie rocznice, które wciąż bolą tak samo. Tego dnia obok siebie stanęła pamięć o ofiarach Zbrodni Katyńskiej i katastrofy smoleńskiej, a w centrum całego wydarzenia znalazły się nazwiska ludzi związanych z Polską, Podkarpaciem i ziemią jasielską. Kwiaty, znicze i modlitwa nadały uroczystościom spokojny, ale wyraźny ciężar. To była chwila, w której historia przemówiła nie przez daty, lecz przez konkretne życiorysy.

  • Katyn i Smoleńsk wróciły do Jasła jako jedna pamięć
  • Pod Golgotą Wschodu zabrzmiały nazwiska i modlitwa
  • Znicze, mundury i msza domknęły dzień zadumy

Katyn i Smoleńsk wróciły do Jasła jako jedna pamięć

Wiosną 1940 roku sowieckie NKWD zamordowało blisko 22 tysiące polskich oficerów, policjantów i przedstawicieli inteligencji. Egzekucje odbywały się między innymi w Katyniu, Charkowie i Miednoje, a przez długie lata prawda o tej zbrodni była ukrywana i fałszowana. Dla wielu rodzin był to dramat bez grobu, bez pewności i bez możliwości pożegnania, dlatego każde publiczne przypomnienie tamtych wydarzeń ma dziś w Jaśle szczególny ciężar.

Drugą ranę przyniosła katastrofa smoleńska, do której doszło 70 lat później. Zginęło w niej 96 osób, w tym prezydent RP Lech Kaczyński z małżonką. Na pokładzie był także senator RP Stanisław Zając, syn ziemi jasielskiej, a delegacja leciała na uroczystości upamiętniające ofiary Katynia. Ten zbieg okoliczności sprawił, że oba dramaty zaczęły być odczytywane niemal jako jeden mocny, historyczny znak.

Pod Golgotą Wschodu zabrzmiały nazwiska i modlitwa

Uroczystości rozpoczęły się poranną modlitwą i złożeniem kwiatów na grobie śp. senatora Stanisława Zająca. Potem uczestnicy przenieśli się pod pomnik „Golgota Wschodu”, gdzie odczytano Apel Pamięci. Przywołano ofiary zbrodni katyńskiej związane z ziemią jasielską, a następnie przypomniano także nazwiska wszystkich 96 ofiar katastrofy rządowego samolotu Tu-154M nad Smoleńskiem. Delegacje składały kwiaty i zapalały znicze, a wartę honorową przy pomniku wystawili uczniowie klas mundurowych z Jednostki Strzeleckiej w Kołaczycach.

W trakcie uroczystości starosta jasielski mówił o pamięci jako obowiązku kolejnych pokoleń.

„Dziś to my, naszym codziennym życiem i pracą dla Ojczyzny, niesiemy ich spuściznę” – podkreślił.

W jego wystąpieniu wybrzmiało także przekonanie, że wspólna modlitwa i świadomość historyczna są najtrwalszym pomnikiem, jaki można wystawić tym, którzy zginęli w służbie państwu. W Jaśle ten przekaz wybrzmiał szczególnie mocno, bo dotyczył ludzi wpisanych w miejscową pamięć i rodzinne historie.

Znicze, mundury i msza domknęły dzień zadumy

Obchody 86. rocznicy Zbrodni Katyńskiej i 16. rocznicy katastrofy smoleńskiej domknęła msza święta w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Jaśle. To właśnie tam wybrzmiała jeszcze raz myśl, że pamięć o ofiarach nie kończy się na oficjalnej ceremonii, ale trwa w modlitwie, szkolnych pocztach, obecności samorządowców i mieszkańców, którzy tego dnia przyszli pod pomnik.

Taki sposób przeżywania rocznic pokazuje coś ważnego dla Jasła – historia nie jest tu odłożona na półkę. Wraca co roku w imionach, miejscach i gestach, które łączą Katyn, Smoleńsk i postać Stanisława Zająca w jedną, bolesną opowieść o cenie, jaką płacili ludzie służący Polsce.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Jaśle.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Powiat Jasło). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.